Piosenka o Córce, Jachimek T.

TOMASZ JACHIMEK

Piosenka o córce

————————————————————


Masz córciu raptem półtora roku,

osiem sukienek, zębów ze sześć,

pełną pieluchę, uśmiech szeroki.

Lubisz się kąpać, uwielbiasz jeść.

Na pierwszym miejscu zawsze jest mama,

lecz do zabawy już starszy brat.

Co do piosenek, lubisz, gdy z rana

tata przytuli, zaśpiewa tak:


Moja Ty szyjko do całowania,

moje paluszki, że ścisnąć strach,

moje Ty włoski do poczochrania,

moje Ty oczka piękne, że: Ach!

Moje Ty plecki do podrapania,

moja Ty nóżko, co naprzód gna,

moja Ty pupcio do poszczypania,

moja Ty minko, gdy jestem zła…


Jakby nie starał się śpiewać Twój stary,

jak Cię nie głaskać, gilgać czy gnieść,

za lat dwadzieścia jakiś kawaler

skradnie mi Ciebie i naszą pieśń.

Jak nie pilnować i tak Cię zgubię,

przyjdzie kawaler i krzyknie: Szach-mat!

Jeszcze go nie znam, już go nie lubię

za to, że on będzie śpiewał Ci tak:


Moja ty szyjko do całowania,

moje paluszki, że ścisnąć strach,

moje ty włoski do poczochrania,

moje ty oczka piękne, że: Ach!

Moje ty plecki do podrapania,

moja ty nóżko, co naprzód gna,

moja ty pupcio do poszczypania,

moja ty minko, gdy jestem zła…


Lecz kawalerze się, proszę, nie wzruszaj,

ojciec do końca ambitnie gra:

będzie szczęśliwa – z szampanem ruszę,

jeśli ją skrzywdzisz – dorwę jak psa.

Będę swe buty czyścić twą głową,

wepchnę Ci w gardziel kaktusa kwiat,

jak nie wystarczy, naślę teściową,

sam stanę z boku, zaśpiewam tak:


Mój kręgosłupie do połamania,

moje gardziołko do podrzynania,

moje ty nóżki do odrąbania,

moje kolanka co chętnie bym zgniótł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *